![]() |
źródło |
"Kurczę, na lekcjach geografii zamiast słuchać, robiłam pierwsze wytrychy, żeby potem włamać się do pokoju nauczycielskiego i pozmieniać sobie stopnie."
Co bym zrobiła z paroma milionami dolarów na koncie? Na
pewno kupiłabym zabójcze ferrari, koniecznie czerwone, ze skórzaną tapicerką i
chromowanymi alufelgami. Potem, odwiedziłabym najlepsza fryzjerkę i
kosmetyczkę, naciągnęła to i owo, i ruszyła w rajd po butikach D&G, Chanel
i Aleksandra McQueena. Kupiłabym
niebotycznie drogą, ale elegancką willę najlepiej w Los Angeles, sąsiadującą z
domami takich sław jak Brad Pitt, George Clooney czy Kim Kardashian. Co sobotę
urządzałabym wykwintne party, na którym zjawiałaby się cała śmietanka
towarzyska LA, ale największa gwiazdą na przyjęciu byłabym ja. Zabójczo piękna
i seksowna w wytwornej sukni godnej Oskarów, przechadzałabym się pomiędzy
gośćmi i rozmawiała o sztuce, polityce i literaturze. Kobiety, patrząc na mnie
zieleniałyby z zazdrości, a mężczyźni już konsultowaliby się z prawnikami, jak
rozwieźć się z żonami ( nie tracąc przy tym połowy majątku) i poślubić mnie.
Udawałabym, że tego nie widzę, bo w głębi serca, zostałabym tą samą, miła i
skromną Kasią Donek…*