wtorek, 31 stycznia 2017

Wojciech Cejrowski "Wyspa na prerii"


Witam wszystkich!

Przychodzę dziś do was z delikatnie spóźnioną kolejną porcją recenzji czytelniczych. Niestety grypa mnie dopadła i nie byłam w stanie wstawić tego wcześniej. Cóż, taki mamy klimat :) Dzisiejszy wpis może być trochę kontrowersyjny z uwagi na osobę autora. Namawiam jednak do zapoznania się z wpisem w całości, ponieważ nie oceniam tutaj charakteru czy światopoglądu autora, tylko jego dzieło. Ten blog to moje obiektywne oceny, nie podyktowane trendami czy chęcią "podlizania się" komukolwiek. Staram się być szczera w swojej opinii, ponieważ to moja osobista opinia. Każdy może mieć własna ;) Szanujmy siebie nawzajem, wtedy świat jest o wiele przyjemniejszym miejscem :) 


~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~



źródło


"Bycie wolnym oznacza, że mogę zignorować każdy śmiech na mój temat, każde pogardliwe spojrzenie lub złe słowo. Bycie wolnym myślą, słowem, uczynkami i zaniechaniem, bycie wolnym do tego stopnia, że wybijam szybę, bo mi z nią za duszno."









          Wolność. Zastanawialiście się kiedyś czym właściwie jest wolność? Dla kogoś może to być wolność słowa, dla innej osoby zaś wolność w wyborze ubioru, wyznania, religii. Dla mnie jest to możliwość podejmowania własnych, samodzielnych decyzji. No dobrze, pewnie myślicie: no jakaś nienormalna, żyje w demokratycznym państwie, może chodzić gdzie chce, rozmawiać z kim chce, nikt jej do niczego nie przymusza, przecież jest WOLNA. Ale czy na pewno? Naprawdę czujecie się ludźmi wolnymi?

sobota, 21 stycznia 2017

Philippa Gregory "Kochanice króla"

Witam wszystkich!
Bardzo mi miło, że mogę przedstawić mój debiut recenzencki w postaci tego bloga. Pomysł dojrzewał latami, jednak nigdy nie zdobyłam się na tyle odwagi, żeby myśli i słowa ubrać w tę formę. Jednak nadeszło w końcu to piękne, słoneczne, sobotnie popołudnie i jestem. Liczę, że nie będziecie za mocno ciskać gromów i spodobają się Wam moje wypociny J. Nie przedłużając, zapraszam na pierwszą notkę i życzę przyjemnej lektury! 

PS: Serdecznie dziękuję mojej Majorce z bloga http://senseofreading.blogspot.com za wszelkie rady i pomoc oraz dużą dozę cierpliwości :*  

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
źródło 





Jakimiż jesteśmy głupcami, że swoje życie uzależniamy od nastroju tego nieprzewidywalnego mężczyzny. Ale już moment później, kiedy Henryk uśmiechał się tylko do mnie, wiedziałam, że przynajmniej ja nie mam wyboru.  








          "Kochanice króla" były pierwszą powieścią z bogatego repertuaru dzieł Philippy Gregory, z którą miałam styczność i niezmiernie żałuję, że stało się to tak późno. Niekwestionowana królowa powieści historycznej, przed którą chylę czoła, biję pokłony i padam do stóp! W niezwykle barwny i obrazowy, a jednocześnie przejrzysty sposób przenosi nas na dwór najsłynniejszego angielskiego władcy, reformatora, kochanka i kata w jednym, króla Henryka VIII Tudora.