piątek, 24 lutego 2017

5 (nie)poważnych faktów o książkoholikuzpowołania


Witajcie moi drodzy!

Nawet się nie zorientowałam, a we wtorek minął miesiąc odkąd pojawiła się pierwsza recenzja na blogu :) Piękna miesięcznica! Przy tej okazji chciałabym wam wszystkim serdecznie podziękować, że tu jesteście, że czytacie, że komentujecie. W najśmielszych snach nie sądziłam, że początki będą tak udane. Dziękuję raz jeszcze! To naprawdę dodaje skrzydeł i dodatkowo motywuje do dalszego działania :) 

Z tej okazji postanowiłam wywiązać się w końcu z nominacji, którą otrzymałam od Wiedźmy i przedstawić wam 5 (nie)poważnych faktów o mojej osobie. Wybaczcie, myślałam naprawdę dużo, ale nie potrafiłam wymyślić nic więcej. Chyba jestem po prostu za nudna :D Gdybyście mieli jakieś pytania lub chcieli po prostu porozmawiać zapraszam! E-mail pod którym możecie mnie znaleźć, znajduje w kolumnie po po prawej stronie :) 
Nowa edycja Scooby Doo

Zaczynamy!

1) Jestem Ania, mam 22 lata ... i nadal oglądam Scooby Doo. Nie ma co się oszukiwać, wszyscy co mnie znają osobiście wiedzą, że jestem prawdziwą maniaczką tych wścibskich dzieciaków i ich namolnego psiaka :D Nałogowo oglądam wszystko, zarówno filmy jak i seriale. I chyba właśnie od tej ekipy detektywów zaczęła się moja miłość do kryminałów, która trwa do dzisiaj. 

PS: Zobaczcie tylko, co oni zrobili z moimi ukochanymi bohaterami ! Koszmar!

2) Nim cokolwiek zjem, muszę to powąchać. Robię to nieświadomie i całkowicie mimowolnie. Tyczy się nie tylko posiłków ale też wszelkiego rodzaju napojów, nawet wody mineralnej.  Nie wiem dlaczego, nie pytajcie... 

3) Mam problem z rozpoznawaniem prawo-lewo. Jest to o tyle zabawne, że jeżdżąc samochodem zawszę skręcę w odpowiednią stronę. Jednak wystarczy, że jadę rowerem lub po prostu idę i ktoś powie "Ej spójrz w lewo!", wówczas zawsze spojrzę w prawo... Nieuleczalny przypadek medyczny.


Kawusia 
4) Nienawidzę zapachu i smaku ... KAWY! Tak moi mili, istnieją jeszcze takie przypadki. Czarna, z mlekiem, latte, mrożona, smakowa, nie ma znaczenia. Każdej po prostu nie znoszę. Co zabawne, przez pewien czas pracowałam jako basistka, gdzie przez 20 h w tygodniu parzyłam wszelkiego rodzaju kawy. 

5) Jestem prawdziwą sową ( tak, sowa na blogu nie jest przypadkowa). Noc to moja ulubiona pora "dnia", wtedy dopiero jestem w pełni produktywna. Gdybym tylko mogła spałabym całymi dniami, a pracowała i żyła w nocy. Jak nic muszę zostać pisarką... 


I to wszystko na dziś! Jeżeli macie jeszcze jakieś pomysły na pytania, piszcie je w komentarzach poniżej. Może zbierze się ich na tyle dużo, że stworzymy pierwszą edycję Q&A. Za nominację jeszcze raz dziękuję  Wiedźmie. A już niedługo recenzja Jak Cię zabić kochanie Alka Rogozińskiego. 

Ściskam mocno!

poniedziałek, 20 lutego 2017

Artur Urbanowicz "Gałęziste"



źródło 

"Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność jest w nim inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej...
Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta - oni nie potrzebują nabierać powietrza... 
Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec... 
Jest takie miejsce, w którym mięci się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść... "


          Znacie zjawisko kaca książkowego? To czas, w którym nie można sięgnąć po nową lekturę, bo mentalnie przebywa się w świecie z poprzedniej książki. Mimo przeczytania naprawdę pokaźnej liczby tytułów nigdy nie spotkałam się z tym zjawiskiem. Owszem, były książki lepsze i gorsze, takie które mną wstrząsnęły i wzruszyły, i takie, które przeczytałam tylko dlatego, aby nie zostawiać historii niedokończonej. Nigdy jednak nie spotkałam się z syndromem kaca książkowego. Aż do poprzedniej soboty. Wówczas skończyłam jedną z lepszych, polskich powieści grozy ostatnich lat.

czwartek, 16 lutego 2017

Wojciech Gunia "Nie ma wędrowca"



źródło




"Wtedy, właśnie wtedy zrozumiałem, że to ja, ja, nie mój Pan Bóg, jestem osobiście odpowiedzialny za ten świat. Że tyle dobra będzie na tym świecie, ile we mnie będzie wytrwałości. Że cało zło tego świata to my i całe dobro tego świata to też my."






          Oglądając jeden z filmików na kanale Olgi z Wielkiego Buka ( Pozdrawiam serdecznie Olgę! ), natknęłam się  na nazwisko Wojciecha Guni i jego nową powieść Nie ma wędrowca. Zachęcona pozytywnymi recenzjami i skuszona promocją w ulubionej księgarni internetowej, postanowiłam  dołączyć jeden egzemplarz do prywatnej biblioteczki. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z jego twórczością, tym bardziej byłam ciekawa, dlaczego uważany jest za jednego z najlepszych polskich autorów  literatury grozy.  Jednak to, co znalazłam w tej krótkiej, bo ledwie 170 stronicowej historii, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

niedziela, 12 lutego 2017

Sophie Hannah „Inicjały zbrodni”



źródło





"Kiedy człowiek mówi to, co myśli, jego życie staje się prostsze."








          12 stycznia 1976 roku, w wieku 86 lat, zmarła legenda brytyjskiej powieści kryminalnej, jedyna i niepowtarzalna Agatha Christie. Jej śmierć położyła kres marzeniom milionów czytelników na całym świecie o nowych przygodach ulubionych bohaterów. Po 40 latach od premiery ostatniej części przygód Poirota, za zgodą i rekomendacją spadkobierców Christie, postanowiono przywrócić do życia ukochanego Belga i jego małe szare komórki. To niewątpliwie trudne zadanie przypadło w udziale angielskiej powieściopisarce i autorce książek dla dzieci, Sophie Hannah. Owocem tej współpracy jest powieść otwierająca cykl „Nowe przygody Herkulesa Poirot”  Inicjały zbrodni.

środa, 8 lutego 2017

Michael Cunningham „Dziki łabędź i inne baśnie”



źródło 



"Większość z nas może się czuć bezpieczna. Jeśli nie jesteś delirycznym sen wyśnionym przez bogów, jeśli twoja uroda nie drażni gwiezdnych konstelacji, nikt nie rzuci na ciebie zaklęcia. Nikomu nie będzie się chciało zamieniać cię w bestię ani usypiać na sto lat."







          Zastanawialiście się kiedyś, jak potoczyły się dalsze losy waszych ulubionych bohaterów z baśni czytanych w dzieciństwie? Co stało się z królewną Śnieżką po tym, jak wyszła za księcia i opuściła chatkę siedmiu krasnoludków? Jakie życie wiódł Jaś, gdy już zdobył fortunę dzięki magicznej fasoli? I do czego potrzebne było dziecko karłowi z baśni Titelitury? Na te i wiele innych pytań, odpowiedzi znajdziecie w książce Michaela Cunninghama „Dziki łabędź i inne baśnie”.

sobota, 4 lutego 2017

Kathryn Stockett "Służące"



źródło 



"Chyba wtedy zrozumiałam, co to wstyd i jaki ma kolor. Wstyd nie jest czarny jak brud, chociaż wcześniej tak myślałam. Wstyd ma kolor nowego białego mundurka, co na jego kupno twoja matka prasowała rzeczy przez całe noce."






       
          Lata 60 XX wieku to okres wielu zmian politycznych, kulturowych i społecznych w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Wybuch wojny w Wietnamie czy zabójstwo prezydenta Kennedy'ego, ale także rewolucja seksualna, której następstwem było powstanie wielu subkultur młodzieżowych jak hippisi, modsi, punki czy metalowcy. Młodzież buntowała się przeciwko posłuszeństwu rodzicom i nauczycielom, odkrywając obłudę i hipokryzję społeczeństwa. Najdłużej reformacji opierała się kwestia segregacji rasowej. I, mimo że od zakończenia wojny secesyjnej i połączenia stanów minęło prawie 100 lat, rozłam na Północ i Południe wciąż był żywy. Najbardziej „zacofanym” i konserwatywnym stanem pod tym względem było Missisipi. Biali obywatele żyli tam przeszłością, zawieszeni w czasach Konfederacji i, mimo że niewolnictwo zostało zniesione, nadal żywy był podział na lepszych i gorszych, panów i służących, krótko mówiąc na białych i czarnych.

wtorek, 31 stycznia 2017

Wojciech Cejrowski "Wyspa na prerii"


Witam wszystkich!

Przychodzę dziś do was z delikatnie spóźnioną kolejną porcją recenzji czytelniczych. Niestety grypa mnie dopadła i nie byłam w stanie wstawić tego wcześniej. Cóż, taki mamy klimat :) Dzisiejszy wpis może być trochę kontrowersyjny z uwagi na osobę autora. Namawiam jednak do zapoznania się z wpisem w całości, ponieważ nie oceniam tutaj charakteru czy światopoglądu autora, tylko jego dzieło. Ten blog to moje obiektywne oceny, nie podyktowane trendami czy chęcią "podlizania się" komukolwiek. Staram się być szczera w swojej opinii, ponieważ to moja osobista opinia. Każdy może mieć własna ;) Szanujmy siebie nawzajem, wtedy świat jest o wiele przyjemniejszym miejscem :) 


~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~



źródło


"Bycie wolnym oznacza, że mogę zignorować każdy śmiech na mój temat, każde pogardliwe spojrzenie lub złe słowo. Bycie wolnym myślą, słowem, uczynkami i zaniechaniem, bycie wolnym do tego stopnia, że wybijam szybę, bo mi z nią za duszno."









          Wolność. Zastanawialiście się kiedyś czym właściwie jest wolność? Dla kogoś może to być wolność słowa, dla innej osoby zaś wolność w wyborze ubioru, wyznania, religii. Dla mnie jest to możliwość podejmowania własnych, samodzielnych decyzji. No dobrze, pewnie myślicie: no jakaś nienormalna, żyje w demokratycznym państwie, może chodzić gdzie chce, rozmawiać z kim chce, nikt jej do niczego nie przymusza, przecież jest WOLNA. Ale czy na pewno? Naprawdę czujecie się ludźmi wolnymi?