środa, 14 listopada 2018

"Księżniczka Popiołu" Laura Sebastian

[źródło]
W dniu jej narodzin, cały kraj oddał się radosnemu świętowaniu na cześć Królowej Eirene, która powiła zdrową dziewczynkę. Theodosia Eirene Houzzar przez lata dorastała otoczona miłością, by któregoś dnia przejąć tron po matce i kontynuować jej dzieło. Jednak nie dane jej było dożyć tego dnia. Gdy dziewczynka miała sześć lat, Kalovaxianie napadli jej kraj i na jej oczach poderznęli gardło ukochanej rodzicielce. Od tego dnia dziewczynka jest więźniem we własnym pałacu, otoczona przez szpiegów i zdrajców. Theodosia Eirene Houzzar umiera, a na jej miejsce pojawia się Thora – Księżniczka Popiołów.

Gdy pewnego dnia, dziewczyna zostaje wyciągnięta z własnej komnaty by stawić się przed obliczem Kaisera spodziewa się, że czeka ją kolejne batożenie. Na miejscu czeka na nią Kaiser z brutalnie pobitym niewolnikiem Ampeliem – jednym z ostatnich Strażników, oddanym sługą jej matki i jej ojcem. Dziewczyna by przeżyć musi wykazać się lojalnością wobec swoich oprawców i zabić Ampelia. Zmywając krew z rąk, Thora uświadamia sobie, że przetrwanie już jej nie wystarcza i najwyższy czas przywrócić Theodosie do życia. 

W kraju bez królowej, księżniczka musi powstać”

Księżniczka Popiołu Laury Sebastian z pozoru nie wyróżnia się niczym specjalnym na rynku wydawniczym. Mamy fikcyjną krainę, w której bezwzględny wróg objął władze zmuszając do niewolnictwa tysiące obywateli. Wybuch rebelii był więc tylko kwestią czasu, a na jego czele stanęła księżniczka, więziona i poniżana, prawowita następczyni tronu. Wydawać by się mogło, że to historia jak wiele innych. Jednak Laura Sebastian wprowadziła kilka elementów, dzięki którym powieść wyróżnia się na tle innych historii tego typu.

Astrea to kraina, gdzie dzięki przychylności Bogów i magii Duchowych Kamieni, żaden z mieszkańców nie musiał martwić się głodem czy niedostatkiem. I właśnie te Duchowe Kamienie to jeden z ciekawszych pomysłów autorki. Dla mnie mają one w pewien sposób metaforyczne znaczenie. To co dawało ludziom dobrobyt i szczęście, jednocześnie stało się początkiem ich szaleństwa i zguby. 
 
I chociaż może się wydawać, że Księżniczka Popiołu to historia o rebelii, dla mnie w głównej mierze to opowieść o przyjaźni. Wątek Cress i Thory jest zdecydowanie najciekawszy i najlepiej dopracowany, ze wszystkich zawartych w powieści. Autorka niezwykle trafnie przedstawiła relacje między nastolatkami, które z pozoru się kochają, jednak jest to miłość przypominająca tykającą bombę, od której eksplozji dzielą Nas tylko sekundy. I muszę przyznać, że to co wydarzyło się między nastolatkami na końcu, to główny powód dla którego sięgnę po kolejne części tej historii.

Jednak nie obeszło się bez pewnych zgrzytów. Przede wszystkim, mam tu namyśli zakończenie, którego zupełnie nie rozumiem i mało brakowało, a całkowicie zniechęciłoby mnie do tej historii. Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam i bynajmniej nie było to miłe zaskoczenie. Dla mnie książka skończyła się kilka stron przed faktycznym finałem, a to co wydarzyło się potem wypieram ze świadomości.

Coś się we mnie budzi. To nie jest mój dom. Nie jestem ich nagrodą. Nie jestem zadowolona z życia, które tak łaskawie oszczędzili".

Całą historię czyta się jednak naprawdę szybko i przyjemnie. Autorka ciekawie kreuje świat, przybliżając czytelnikowi nie tylko geografię, ale także historię i gospodarkę tego regionu. Dzięki temu Astrea nie jest tylko płaską plamą na mapie świata, a trójwymiarową krainą, w której przyszło żyć bohaterom powieści Laury Sebastian. I chociaż fabuła jest dosyć przewidująca, nie wpłynęło to mocno na moją przyjemność z lektury.

Księżniczka Popiołu Laury Sebastian to historia będąca w pół drogi pomiędzy książką przeciętną a dobrą. Autorka wprowadziła kilka naprawdę ciekawych wątków, dzięki którym historia ta nie była tylko kolejną książką o zniewolonej księżniczce, która ryzykując życie wszczyna rebelię, aby uwolnić swój kraj. Z drugiej jednak strony, miejscami mamy do czynienia z tak absurdalnymi i sztampowymi rozwiązaniami, że spokojnie mogłyby one posłużyć jako fabuła kolejnego odcinka Mody na Sukces. Nie mniej, jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy Theo, stąd też na pewno zabiorę się za kolejny tom tej serii, mając jednocześnie nadzieję, że w kolejnej części autorka lepiej wykorzysta potencjał tkwiący w tej historii. 
 
Za powieść serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka!
 
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators