![]() |
[źródło] |
Gdyby przeprowadzić ankietę, jakie słowa jako pierwsze
kojarzą się nam ze słowem nauka, jestem pewna, że większość z nas
odpowiedziałaby: szkoła, obowiązek, nuda, ogólnie rzecz biorąc nic przyjemnego.
Kilkanaście lat katorgi, wkuwania niepotrzebnych wzorów, dat czy definicji,
zarwane noce, a wszystko po to by w wieku 25 lat, otrzymać pięknie wyglądający
dyplom i w końcu nie musieć się uczyć. Jeżeli tak myślicie, to niestety muszę
Was rozczarować, ponieważ wszyscy, bez względu na płeć, narodowość czy
preferencje polityczne i religijne, będziemy uczyć się do końca naszego życia. Czy
to nowych obowiązków na stanowisku pracy, czy chociażby wspólnego życia po założeniu
rodzinny, nauka będzie towarzyszyła nam na każdym kroku.
Im jestem starsza, tym częściej odnoszę wrażenie, że system
obecnego szkolnictwa wyznaje zasadę 3xZ „Zakuć, Zdać, Zapomnieć”. Co więcej,
szczerze przyznaję, że sama wielokrotnie stosowałam tę zasadę, co w dalszej perspektywie
wywoływało we mnie ogromną frustrację, czemu po kilku tygodniach tak mało
pamiętam z danego przedmiotu. Przecież już się tego uczyłam, co więcej zdałam z
tego tematu test, więc przyswojona wiedza powinna ze mną pozostać na nieco
dłużej niż dzień po egzaminie. Niestety, wszystko co brzmi tak pięknie w teorii
nie znalazło potwierdzenia w rzeczywistości, a przy kolejnym teście już
teoretycznie nauczonych informacji, musiałam się uczyć ponownie. Czy więc tak właśnie ma wyglądać moje życie?
Ciągłe zakuwanie, zapominanie i ponowne zakuwanie? Na szczęście okazuje się, że
nie i istnieją techniki dzięki którym, raz przyswojone informacje pozostaną z
nami na nieco dłużej.